Przejdź do głównej treści

Płyty inspirowane programem "Muzyka spod igły" - Sprawdź

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Podwójna sesja: jak Decca nagrała Backhausa grającego Mozarta jednocześnie na mono i stereo (Wiedeń, 1955)

In May 1955, Decca recorded Wilhelm Backhaus performing Mozart's Piano Concerto No. 27 (K.595) and Sonata No. 11 (K.331) with the Vienna Philharmonic under Karl Böhm — using two separate engineering teams to capture the session in mono and stereo simultaneously, an unusually advanced practice for the era. The mono tape became London Records CM 9140 (US); the stereo tape became the now-collectible Decca SXL 2214. This rare EX-condition CM 9140 pressing, from the Wojciech Padjas collection (RMF Classic's Muzyka spod Igły), is available worldwide via VinylSpot.pl — specialists in classical and jazz vinyl.

  • dodano: 04-08-2026
Podwójna sesja: jak Decca nagrała Backhausa grającego Mozarta jednocześnie na mono i stereo (Wiedeń, 1955)

 W maju 1955 roku, w Redoutensaal wiedeńskiego Musikvereinu, inżynierowie Decki zrobili coś, co jak na tamte czasy było jeszcze rzadkością: nagrali to samo wykonanie dwa razy, równolegle, w dwóch całkowicie różnych formatach — i przydzielili do tego dwa osobne zespoły realizatorskie.

Przy fortepianie zasiadł Wilhelm Backhaus. Filharmonikami Wiedeńskimi dyrygował Karl Böhm. Na warsztacie: Koncert fortepianowy nr 27 B-dur K.595 Mozarta — ostatni koncert fortepianowy kompozytora — oraz Sonata nr 11 A-dur K.331, w której kryje się słynne „Alla Turca".

Dwa zespoły inżynierskie, jedno popołudnie

Zgodnie z dokumentacją sesyjną Decki, ścieżkę monofoniczną prowadzili Victor Olof i Cyril Windebank, a ścieżkę stereofoniczną — równocześnie, podczas tych samych sesji, rejestrując to samo wykonanie — Peter Andry i James Brown. To nie był późniejszy remiks ani „sztuczne stereo" powstałe z przetworzenia starej taśmy mono — praktyka, która w kolejnych dekadach epoki LP zyskała złą sławę wśród kolekcjonerów. To były dwa w pełni niezależne nagrania, zrealizowane obok siebie, w momencie gdy komercyjne płyty stereo miały jeszcze przed sobą kilka lat drogi do salonów zwykłych słuchaczy.

Taśma mono stała się w Wielkiej Brytanii płytą Decca LXT 5123, a w Stanach Zjednoczonych — za pośrednictwem London Records — numerem katalogowym CM 9140, tłoczeniem ffrr ("full frequency range recording"), którego dziś szukają kolekcjonerzy. Taśma stereo trafiła ostatecznie na rynek jako Decca SXL 2214, część dziś legendarnej wczesnej serii stereofonicznej „blueback", cenionej wśród audiofilów za jakość brzmienia.

Obie wersje są równie pełnoprawnym, wartościowym dokumentem tego samego popołudnia w Wiedniu. Żadna nie jest „gorszą siostrą" drugiej — to raczej rodzeństwo, nagrane innymi rękami, dla dwóch technologii odtwarzania ścigających się wtedy o miejsce w przyszłości.

Backhaus u szczytu możliwości

W 1955 roku Backhaus miał nieco ponad siedemdziesiąt lat i dekady kariery sięgającej ostatnich lat XIX wieku za sobą — jako chłopiec słyszał samego Brahmsa dyrygującego własnymi koncertami fortepianowymi. W czasie tego nagrania Mozarta uchodził już za jednego z ostatnich przedstawicieli środkowoeuropejskiej tradycji pianistycznej, ceniącej klarowność formy i powściągliwość ponad zewnętrzny błysk.

Takie podejście wyjątkowo dobrze służy K.595. Ostatni koncert fortepianowy Mozarta, ukończony w ostatnim roku jego życia, nie jest popisem wirtuozerii — jest wyciszony, jesienny, cicho pogodzony z losem. Interpretacja Backhausa idzie w tym kierunku, zamiast z nim walczyć, i właśnie dlatego bywa wymieniana jako jedno z definiujących nagrań mozartowskich XX wieku.

Ile jest dziś warta ta płyta

Udokumentowane wyniki aukcyjne dla tego konkretnego amerykańskiego tłoczenia mono (London CM 9140) są nieliczne — co samo w sobie jest informacją: to płyta, która rzadko trafia na rynek. W 2023 roku odnotowano na świecie tylko dwie transakcje: jedną w USA za 159 dolarów i jedną w Wielkiej Brytanii za 350 funtów. Wersja stereo, Decca SXL 2214, osiąga w obrocie kolekcjonerskim znacznie więcej — pojedyncze egzemplarze notowano powyżej 350–500 dolarów, co odzwierciedla premię, jaką audiofile płacą za wczesne stereofoniczne tłoczenia Decki.

Egzemplarz z tej kolekcji

Ten konkretny egzemplarz, z kolekcji Wojciecha Padjasa — autora audycji Muzyka spod Igły w RMF Classic — ma stan EX zarówno płyty, jak i okładki, z jedynie lekkim przetarciem jednego górnego narożnika. Dostępny jest w VinylSpot, który wysyła również za granicę.

Warto pamiętać, jak młoda była sama idea „stereo" w maju 1955 roku — system ffss (full frequency stereophonic sound) Decca wprowadziła zaledwie rok wcześniej. Nagranie czołowego solisty dwa razy, dwoma osobnymi ekipami inżynierskimi, było zakładem Decki — jak się później okazało, trafnym — że stereo warte jest dodatkowych szpul taśmy.


VinylSpot specjalizuje się w płytach winylowych z muzyką klasyczną i jazzową z prywatnej kolekcji Wojciecha Padjasa, dziennikarza radiowego i autora audycji Muzyka spod Igły w RMF Classic. Kolekcję Czarnych Pereł można przeglądać na vinylspot.pl.


 

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz