Przejdź do głównej treści

Płyty inspirowane programem "Muzyka spod igły" - Sprawdź

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Dynagroove — gdy RCA obiecało rewolucję dźwięku

jedna z płyt ze znakomitym dźwiękiem realizowanym w technologii dynagrove 

  • dodano: 16-05-2026
Dynagroove — gdy RCA obiecało rewolucję dźwięku

 


Dynagroove — gdy RCA obiecało rewolucję dźwięku

Był rok 1963. RCA Victor, największa wytwórnia płytowa świata, ogłosiła że zmieni brzmienie winyla na zawsze. System nazywał się Dynagroove i — według firmowych materiałów — miał rozwiązać wszystkie problemy, które trapiły słuchaczy od początku ery długogrającej płyty.

Brzmiało to poważnie. RCA użyła słowa „komputer" — w 1963 roku słowo działające jak zaklęcie. Analogowe maszyny obliczeniowe korygowały kształt rysy już na etapie cięcia matrycy. Igła miała odczytywać rowek z mniejszym oporem, szum miał zniknąć, a zniekształcenia przy końcu płyty — praktycznie przestać istnieć.

Na tylnych okładkach płyt z logo Dynagroove pojawiło się pięć obietnic. Klarowność i wyrazistość dźwięku. Realistyczna obecność wykonawcy w pokoju. Pełne, nasycone brzmienie nawet przy niskiej głośności. Szum powierzchni — wyeliminowany. Zniekształcenia wewnętrzne — wyeliminowane.

Audiofile podeszli do tego sceptycznie — i nie bez racji. Część słuchaczy twierdziła, że Dynagroove brzmi inaczej niż wcześniejsze tłoczenia RCA, ale niekoniecznie lepiej. System „poprawiając" dźwięk przy cięciu, jednocześnie go lekko przetwarzał. Purystom to przeszkadzało.

Do dziś płyty z logo Dynagroove dzielą kolekcjonerów. Jedni szukają ich jako ciekawostki technicznej i dokumentu epoki. Inni wolą wcześniejsze, „niepoprawione" tłoczenia z serii Living Stereo. Spory trwają na forach i w antykwariatach.

Mnie Dynagroove fascynuje z innego powodu. To doskonały przykład na to, że w audio obietnice brzmią zawsze pięknie — ale ostatecznym sędzią jest igła na płycie i ucho słuchacza. Żaden komputer tego nie zastąpi. Wtedy nie zastąpił, dziś też nie zastępuje.


 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz