Seria AT-VM95 jest wyjątkowa z jednego powodu, o którym mówi się zbyt rzadko: Audio-Technica oferuje do tej samej wkładki igły z zaawansowanymi szlifami liniowymi — Microline i Shibata — które u innych producentów pojawiają się dopiero w wkładkach kosztujących dwa razy więcej. Możliwość zakupu podstawowej AT-VM95E i późniejszego upgradu igły bez wymiany całej wkładki to rozwiązanie, które ma sens zarówno finansowy, jak i praktyczny.
Ale czym właściwie różnią się te dwa szlify — i dlaczego wybór między nimi nie jest prosty?
Skąd pochodzi szlif Shibata?
Na początku lat siedemdziesiątych przemysł fonograficzny stanął przed konkretnym problemem technicznym: analogowe systemy kwadrofoniczne wymagały odtwarzania częstotliwości przekraczających 40 000 Hz. Standardowe szlify eliptyczne nie były w stanie tego zrobić bez zniekształceń. Japończyk Norio Shibata zaprojektował nowy kształt końcówki igły — wąski, o bardzo małym promieniu w płaszczyźnie poziomej i większym w pionowej — który umożliwiał śledzenie wysokich częstotliwości z dokładnością niedostępną dla wcześniejszych rozwiązań.
Kwadrofonia odeszła w niepamięć, ale szlif Shibata pozostał — i okazało się, że w systemach stereo jego precyzja śledzenia rowka przekłada się na wyraźną poprawę jakości dźwięku, szczególnie w zakresie wysokich częstotliwości i szczegółowości.
Czym jest szlif Microline?
Microline (zwany też Microridge) to odpowiedź przemysłu fonograficznego na rosnące wymagania lat osiemdziesiątych — okres, kiedy pojawienie się płyty CD zmusiło producentów winylu do poprawy jakości odtwarzania. Szlif Microline ma przekrój poprzeczny zbliżony do kwadratu, wycinany laserowo, z bardzo długimi powierzchniami styku z rowkiem płyty.
Ta geometria ma konkretną konsekwencję praktyczną: igła Microline odczytuje więcej informacji z rowka przy mniejszym nacisku na jego ścianki, co przekłada się na mniejsze zużycie płyty i dłuższą żywotność samej igły. Szacuje się, że igła Microline wytrzymuje około 1000 godzin pracy — Shibata, ze względu na mniejszą powierzchnię styku, około 500–600 godzin.
Jaka jest różnica w brzmieniu?
To pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi — i każdy, kto twierdzi inaczej, upraszcza. Różnice między VM95ML a VM95SH są subtelne i zależą od systemu, akustyki pomieszczenia i — co najważniejsze — od rodzaju słuchanej muzyki.
Ogólna obserwacja, powtarzająca się w wielu niezależnych porównaniach: Microline lepiej radzi sobie z muzyką instrumentalną — klasyczną, jazzową, symfoniczną. Scena dźwiękowa jest szersza, rozmieszczenie instrumentów bardziej precyzyjne. Shibata natomiast wysuwa wokalistów na pierwszy plan — głos jest bliżej słuchacza, bardziej obecny. Na nagraniach koncertowych Shibata potrafi oddać dynamikę i energię w sposób, którego Microline nie osiąga w tym samym stopniu.
Żadna z tych igieł nie jest lepsza bezwarunkowo. Są to dwa różne kompromisy.
Co z ustawieniem?
Tu pojawia się kwestia, której nie można pominąć. Oba szlify — Microline i Shibata — należą do grupy igieł kontaktowych (line-contact), które wymagają precyzyjnego ustawienia kątowego. Kąt VTA, kąt SRA i azymut igły muszą być ustawione starannie — błąd nawet ułamka milimetra przekłada się na zniekształcenia i przyspieszone zużycie płyty.
To nie są igły do ustawienia "na oko" ani z podstawowym szablonem. Jeśli nie masz dostępu do profesjonalnej kalibracji — warto to wziąć pod uwagę przed zakupem.
Którą igłę wybrać?
Jeśli słuchasz głównie muzyki klasycznej, jazzu i nagrań instrumentalnych — VM95ML będzie prawdopodobnie lepszym wyborem. Szersza scena, lepsza separacja, dłuższa żywotność igły.
Jeśli dominują u Ciebie wokaliści, nagrania koncertowe, rock — VM95SH może dać więcej satysfakcji. Głos z pierwszego planu, większa obecność i energia.
Jeśli posiadasz dużo płyt używanych, niekoniecznie w idealnym stanie — warto rozważyć pozostanie przy AT-VM95E. Igła eliptyczna jest znacznie bardziej wybaczająca dla zanieczyszczonych rowków i mniej eksponuje uszkodzenia płyty.
Najlepszym rozwiązaniem — jeśli budżet pozwala — jest posiadanie obu igieł i dobieranie ich do repertuaru. Właśnie taka elastyczność jest jedną z największych zalet systemu AT-VM95.
Jarosław Mazur